:: newsy :: projekty :: mp3 :: CD :: koncerty :: linki :: kontakt :: etaLABEL ::
:: PROMO ::
od 8 maja druga płyta projektu chmury nie będzie już dostępna w mp3
płyty można zamawiać pisząc maila na adres::
grzegorz@etalabel.com
będzie natomiast dołączana w pełnym wydaniu do każdego zamówienia złożonego w maju
chmury "żywe"
cdr :: czas - 50:34 :: eta-cd 001 :: 21.11.2005
01:: how can you be me
02:: sequence of dog
03:: charming rotors singing fly
04:: sequence of cat
05:: be an incentive for me
06:: aka drumpshin'
07:: living clouds
08:: whispers of ice
09:: magma pattern part 2
okładka jpg
chmury "żywe" to zapis koncertu w galerii narodowej 'zachęta'
który odbył się w ramach warsaw electronic festival 2005, dnia 22.10.2005. live-act chmur
został skonstruowany na bazie utworów z pierwszej płyty. bez wcześniejszych prób, utwóry nie zostały odegrane zgodnie z oryginałem, a
cała konstrukcja oparta jest na żywej interakcji między twórcami projektu, piotrem broniatowskim
i grzegorzem bojankiem. tym samym w pewnych momentach koncertu można
wyłapać fragmenty typowe dla 'laptop jam', które przerodziły się w całkowicie nową jakoś kompozycjną. dzięki temu live-act
został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność festiwalową a chmury mogły
zaprezentować swój materiał 23.10.2003, w audycji 'mocne nocne - future sessions' na falach Polskiego Radia BIS
piotr o albumie i koncercie::
z mojego punktu widzenia występ wyglądał mniej więcej tak, jak może wyglądać pierwsze podejście rzeźbiarza do materiału.
całkowita dowolność w doborze środków, mających ukształtować zadany temat. wiedziałem tylko tyle ile sami uzgodniliśmy
przez telefon w przeddzień koncertu. wiadomo, sam koncert był improwizacją. moim zdaniem udaną jak na materiał grany
zupełnie bez prób. ja podszedłem do zadania intuicyjnie. reagowałem w miarę jak najszybciej na zmiany wprowadzane
przez grześka, jednocześnie proponując klimat jaki kojarzył mi się z naszym materiałem. brudny, mechaniczny
rytm skontrastowany z naturalnymi brzmieniami generowanymi z drugiego laptopa dobrze rozładowywał napięcie
wyłaniające się z nagrania z pierwszej płyty, które zapowiadało swoim odrobinę klaustrofobicznym klimatem
zbliżającą się nawałnicę. w zachęcie rozpętała się burza. i to w zasadzie było moim zamierzeniem.
wywołanie naturalnej konsekwencji dla zgromadzonego na nagraniu potencjału. wykreowanie żywiołu.
nowamuzyka.pl :: recenzja >
independent.pl :: recenzja >
copyright by etaLABEL.com (c) 2005